wstęp
więcej

Młyn Kirchmayerów

 
Obraz Krzesławic pojawia się także w pamiętnikach gen. Jerzego Kirchmayera (1895–1959).

Ten uczestnik wojny polsko-bolszewickiej i kampanii wrześniowej 1939 r., dowódca Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej, a przy tym ceniony historyk wojskowości spędzał w dzieciństwie letnie wakacje w krzesławickim młynie, który pozostał w rękach rodziny po sprzedaży dworu w 1876 r. i aż do roku 1913 stanowił ich własność. Generał tak pisał o jego znaczeniu: „Ale młyn krzesławicki był jakby jakimś rodowym dobrem rodziny Kirchmayerów. Miał go dziadek, potem stryj Kanty, teraz rodzice. W Krzesławicach wyrośli moi stryjowie i ich siostry. [...] Krzesławice były już jakby ostatnim wspomnieniem jeszcze niedawnej świetności Kirchmayerów. Pewnie tu zawiązał się mariaż Beaty, córki właściciela dworu krzesławickiego, mistrza Jana Matejki, z moim stryjem Wincentym Kirchmayerem. Z Krzesławic było niedaleko do Pleszowa, w którym grzebano – niczym na Wawelu – zmarłych członków naszego rodu.”
 (Jerzy Kirchmayer, „Pamiętniki”)



 

 
 
AA
 
 
Kontakt